Styl a prawo autorskie na tle generowania obrazów w stylu Ghibli
Podczas gdy Studio Ghibli potrzebowało aż 15 miesięcy by stworzyć 4-sekundowy klip do filmu „Zrywa się wiatr” (The Wind Rises), użytkownikowi modelu sztucznej inteligencji (SI) zajmuje zaledwie kilka minut napisanie odpowiedniego promptu i wygenerowanie obrazu w stylu słynnego japońskiego studia animacji. Artystka Karla Ortiz, która dorastała oglądając filmy Hayao Miyazakiego i pozywa twórców modeli SI o naruszenie praw autorskich, skrytykowała działanie przedsiębiorstw odpowiedzialnych za rozwój modeli SI. Skomentowała to jako „kolejny wyraźny przykład tego, jak przedsiębiorstwa takie jak OpenAI po prostu nie dbają o pracę artystów i źródła ich utrzymania”. Czy zatem styl konkretnego artysty jest objęty ochroną prawnoautorską na podstawie ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (pr. aut.)?
Studio Ghibli – krótko o historii
Zanim zagłębimy się w kontrowersje generowania obrazów w stylu japońskiego studia animacji, warto poznać choćby skrótowo początki samego studia. Zostało ono założone w 1985 r. przez dwóch wybitnych twórców – Hayao Miyazakiego i Isao Takahatę. Studio od samego początku dążyło do tworzenia wysokiej jakości filmów animowanych, które łączyły kunszt artystyczny z narracyjną głębią. Filmy takie jak „Mój sąsiad Totoro” (My Neighbor Totoro), „W krainie bogów” (Spirited Away) czy „Ruchomy zamek Hauru” (Howl’s Moving Castle) przyczyniły się do tego, że anime stało się cenioną formą artystyczną na całym świecie. Studio Ghibli zyskało liczne nagrody, w tym Oscara dla najlepszego filmu animowanego za film „W krainie bogów”.
Miyazaki podkreślał, że jest „całkowicie zniesmaczony” wykorzystaniem SI w sztuce i że stanowi ona „obrazę samego życia”. Jego syn powiedział, że SI może pewnego dnia zastąpić ludzi w tworzeniu filmów animowanych, ale serce i dusza, które jego ojciec wkładał w każdy film, nigdy nie zostaną odtworzone przez maszynę.
Generowanie obrazów w stylu Ghibli
Ogromna popularność generowania obrazów w stylu Ghibli rozpoczęła się, gdy OpenAI zaprezentowało narzędzie SI do generowania oraz przekształcania obrazów. Dzięki tej możliwości użytkownicy zaczęli tworzyć obrazy w stylu japońskiego studia animacji. Na Instagramie oraz X opublikowano prawdziwą lawinę zdjęć w stylu Ghibli. Należy zauważyć, że już w 2016 r. podjęto pierwsze próby zwielokrotnienia stylu przez modele SI w ramach projektu „The Next Rembrandt”.
Ale jak w ogóle jest to możliwe? Proces generowania obrazów w konkretnym stylu jest możliwy dzięki wcześniejszej fazie uczenia maszynowego, w której modele trenowane są na dostępnych materiałach wizualnych. Aby mogły generować wyniki odpowiadające określonemu stylowi, niezbędne jest wykorzystanie prac konkretnych artystów jako materiału treningowego.
Kilka słów o stylu
Styl jest pojęciem niejednoznacznym, zarówno pod względem językowym, jak i prawnym. Odpowiednie definicje słownikowe słowa obejmują: „zespół cech charakterystycznych dla sztuki jakiejś epoki, jakiegoś regionu lub twórcy” oraz „sposób wyrażania się i stała tendencja w wyborze środków językowych, charakterystycznych dla autora, kierunku, gatunku literackiego, dzieła lub okresu”.
Prawo autorskie chroni sposób wyrażenia – ustalony przejaw działalności twórczej. Z kolei styl, podobnie jak maniera i metody pracy twórczej właściwe danemu artyście nie podlegają ochronie prawnoautorskiej. Tak więc, mimo że styl Studia Ghibli jest rozpoznawalny na całym świecie, generowanie obrazów w ich stylu jest legalne. Chociaż kwestia zwielokrotniania stylu była rozpatrywana przez sądy, np. w amerykańskim wyroku Steinberg v. Columbia Pictures. Kompletnie odrębnym pytaniem w tej kwestii – i takie, na które wciąż nie ma jednoznacznej odpowiedzi – jest to, czy trenowanie modeli SI na utworach objętych ochroną autorską, by generowały efekty w stylu konkretnego twórcy, stanowi naruszenie prawa autorskiego.
Ochrona z kodeksu cywilnego
Warto zwrócić uwagę, że twórca mógłby na podstawie polskich przepisów żądać ochrony jego stylu artystycznego jako jednego z dóbr osobistych, wskazanych w art. 23 kodeksu cywilnego. Dobro osobiste w postaci twórczości chroni cały dorobek artystyczny twórcy, jak również sam proces tworzenia oraz styl, dzięki któremu staje się on rozpoznawalny. Zakres pojęcia twórczości jako dobra osobistego jest szerszy niż zakres znaczeniowy terminu „utwór” w rozumieniu art. 1 pr. aut..
Podsumowanie
Poza aspektami prawnymi, generowanie obrazów w stylu japońskiego studia animacji przez modele SI rodzi ważne pytania etyczne. Gdy w ciągu zaledwie kilku minut każdy może wygenerować obrazy naśladujące styl artystów, którzy przez dziesięciolecia doskonalili swoje rzemiosło, istnieje realne ryzyko, że wartość ich mistrzostwa przestanie być właściwie doceniana.
Przykłady wygenerowanych wyników w stylu Ghibli.
Agnieszka Kaczmarczyk, praktykantka w kancelarii Barta & Partners.