Open source w firmie: potencjał, obowiązki, ryzyko
Oprogramowanie open source jest powszechnie dostępne i bezpłatne, a według szacunków obecnie korzysta z niego regularnie ponad 90% europejskich przedsiębiorstw. Wraz ze wzrostem popularności rozwiązań open source rośnie również świadomość związanych z nim zagrożeń – ale także wiedza o tym, jak można nimi zarządzać w praktyce.
Blaski i cienie open source
O utrzymującym się wzroście popularności oprogramowania open source możemy przeczytać w raporcie („2025 State of Open Source Report”) przygotowanym przez OpenLogic we współpracy z Open Source Initiative (OSI) i Eclipse Foundation. Wynika z niego, że 96% respondentów utrzymało lub zwiększyło wykorzystanie komponentów, z czego 26% określiło wzrost wykorzystania jako „znaczny”. Wśród najczęściej wskazywanych powodów wyboru oprogramowania open source wymieniano obniżenie kosztów, ograniczenie ryzyka vendor lock-inu oraz dostęp do długoterminowego wsparcia społeczności.
Korzyściom płynącym z korzystania z open source towarzyszą jednak wyzwania, którym organizacje muszą sprostać. Trudności zaczynają się już na etapie analizy warunków licencyjnych, na jakich udostępniane są komponenty. Na rynku funkcjonuje bowiem wiele różnych licencji open source –zarówno tych liberalnych (MIT, BSD), jak i bardziej restrykcyjnych (GNU GPL). Obowiązki wynikające z tych licencji nie tylko różnią się między sobą, ale też są zależne od planowanego sposobu wykorzystania komponentu. Poza samymi warunkami licencji, organizacje muszą również brać pod uwagę inne wyzwania, takie jak zarządzanie zgodnością, audyt bezpieczeństwa czy monitorowanie aktualizacji komponentów.
Wszystko to sprawia, że sama decyzja o korzystaniu z open source nie wystarcza. Każdorazowe wdrożenie takiego rozwiązania powinno być poprzedzone świadomą analizą warunków licencji właściwej dla danego komponentu.
Jak kontrolować open source?
Szczęśliwie, w praktyce wypracowane zostały sposoby na zarządzenie ryzykiem, jakie może pojawić się w organizacji w związku z wykorzystywaniem oprogramowania open source.
Dokumentem pomocnym w codziennym kontrolowaniu takiego ryzyka jest przede wszystkim polityka open source. To dokument, w którym organizacja określa kluczowe zasady dotyczące korzystania z komponentów OSS – takie jak: dopuszczalne typy licencji, kryteria wyboru konkretnych rozwiązań czy sposób zatwierdzania ich użycia w projektach. Polityka może określać zaufane źródła (repozytoria), z jakich personel może pobierać komponenty open source – niezależnie od tego, czy tworzą oprogramowanie do użytku wewnętrznego, czy gotowy produkt oferowany na rynku.
W takim dokumencie warto również uwzględnić obowiązek organizowania szkoleń, których celem byłoby utrzymanie aktualnej wiedzy pracowników w zakresie zasad korzystania z open source oraz zagrożeń, jakie mogą się z tym wiązać.
Niezależnie od stworzenia polityki open source (i jej przestrzegania w praktyce), zalecane jest także prowadzenie rejestru komponentów open source wykorzystywanych w poszczególnych produktach, wraz z przypisanymi do nich odpowiednimi licencjami i wynikającymi z nich obowiązkami. Taka ewidencja pozwala nie tylko lepiej zrozumieć, z jakiego oprogramowania korzysta organizacja, ale również ułatwia kontrolę nad jego bezpiecznym i zgodnym z prawem używaniem w czasie (np. przy aktualizacjach lub wykryciu luk bezpieczeństwa).
Popularnym rozwiązaniem, sprzyjającym zachowaniu bezpieczeństwa oprogramowania, jest też skanowanie go pod kątem luk w zabezpieczeniach – w tym względzie pomocne mogą okazać się narzędzia identyfikujące poszczególne komponenty open source wykorzystane w projekcie i analizujące je pod kątem znanych podatności czy konfliktów między poszczególnymi licencjami.
Jak możemy pomóc?
Jeśli chcesz uporządkować kwestie związane z korzystaniem z open source w swojej organizacji albo zależy Ci na tym, by zespół lepiej rozumiał, z jakimi licencjami ma do czynienia na co dzień – zapraszamy do kontaktu. Możemy pomóc w sprawdzeniu zgodności wykorzystywanego oprogramowania z licencjami, przygotować dokumenty, które ułatwią zarządzanie tym tematem w przyszłości, albo przeprowadzić szkolenie dopasowane do potrzeb Twojego zespołu.
Hanna Groborz, radca prawny w kancelarii Barta & Partners.