GEMA przeciwko Suno: niemiecki sąd orzekł na korzyść twórców muzycznych

W dniu 31 lipca 2026 r. Izba Cywilna Sądu Krajowego w Monachium (Landgericht München) w sprawie o sygn. 42 O 763/25 wydała orzeczenie na korzyść GEMA, stwierdzając, że przedsiębiorstwo Suno naruszyło prawa autorskie do utworów muzycznych za sprawą swojego narzędzia opartego na sztucznej inteligencji (ang. artificial intelligence, AI) służącego do generowania muzyki.

Należy zauważyć, że w listopadzie 2025 r. ten sam sąd również orzekł na korzyść strony powodowej, tym razem przeciwko OpenAI. Jak wskazał wtedy sąd, trenowanie dużych modeli językowych (ang. Large language models, LLMs) utworami objętymi ochroną prawnoautorską oraz odtworzenie tych utworów w wynikach generowanych przez modele AI stanowi naruszenie praw autorskich.

Strony postępowania

GEMA (pełna nazwa: Gesellschaft für musikalische Aufführungs- und mechanische Vervielfältigungsrechte) jest jedną z największych na świecie organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi. Reprezentuje ona interesy prawne i finansowe ponad 100 000 członków (kompozytorów, autorów tekstów czy wydawców muzycznych) oraz ponad dwóch milionów podmiotów, którym przysługują prawa autorskie z całego świata.

Z kolei Suno to amerykańskie przedsiębiorstwo odpowiedzialne za model AI – Suno AI. Model ten przekształca polecenia użytkowników (prompty) w gotowe utwory muzyczne.

Tło sprawy

W styczniu 2025 r. organizacja zbiorowego zarządzania prawami autorskimi wniosła pozew przeciwko amerykańskiemu przedsiębiorstwu. W uzasadnieniu strona powodowa twierdziła, że utwory muzyczne zostały bezprawnie zwielokrotnione w ramach procesu trenowania, a następnie zapisane w modelu AI. Organizacja argumentowała także, że model AI generuje wyniki, które są „myląco podobne” do oryginalnych utworów, takich jak „Daddy Cool” czy „Mambo No. 5”.

Jak wynika z komunikatu prasowego strona pozwana wykorzystała techniki stream-rippingu w celu wyodrębnienia i skopiowania utworów muzycznych z platformy YouTube. W ten sposób ominęła tzw. „rolling cipher” – wdrożony przez platformę środek techniczny mający na celu zapobieganie pobieraniu treści audio i wideo.

Amerykańskie przedsiębiorstwo wskazywało, że dane treningowe nie są ani zawarte w modelu AI, ani w nim zapisane. Wagi i parametry modelu odzwierciedlają matematycznie wyuczone wzorce oraz uogólnione cechy pochodzące z danych treningowych, takie jak powiązania syntaktyczne, semantyczne i kontekstowe. Ewentualne podobieństwa w wygenerowanych wynikach są następstwem promptów użytkowników, a także wzorców wyuczonych statystycznie.

Potencjalne naruszenia praw są uzasadnione ograniczeniami wynikającymi z eksploracji tekstów i danych (ang. text and data mining, TDM). Wyjątek dotyczący TDM wprowadzony w dyrektywie (UE) 2019/790 (art. 263 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych) zezwala na komercyjne wykorzystanie utworów do celów eksploracji tekstów i danych, pod warunkiem, że podmioty, którym przysługują prawa autorskie, nie wyraziły sprzeciwu.

Kluczowe elementy wyroku

Sąd Krajowy w Monachium uznał, że przedsiębiorstwo Suno naruszyło prawa autorskie, wykorzystując utwory muzyczne z katalogu GEMA do trenowania swojego modelu AI oraz zwielokrotniając utwory objęte ochroną prawnoautorską bez licencji.

W przekonaniu sądu utwory muzyczne będące przedmiotem sporu są zawarte w modelach pozwanej w wersjach v3.5 i v4 w formie umożliwiającej ich odtworzenie. Z literatury naukowej z zakresu informatyki wynika, że dane treningowe mogą być zawarte w modelach AI i można je wyodrębnić jako wyniki. Zjawisko to określa się mianem zapamiętywania. Memoryzacja ma miejsce, gdy modele AI podczas uczenia się nie tylko pobierają informacje z zestawu danych treningowych, ale w parametrach określonych po zakończeniu uczenia się następuje również przejęcie treści danych treningowych. Taką memoryzację stwierdzono poprzez porównanie utworów muzycznych zawartych w danych treningowych z odtworzeniami w wynikach. Biorąc pod uwagę złożoność i długość utworów muzycznych, można wykluczyć przypadek jako przyczynę odtworzenia tych utworów. W wyniku zapamiętania doszło do naruszenia prawa do zwielokrotniania zgodnie z niemieckimi przepisami.

Zgodnie z orzeczeniem sądu, również poprzez odtwarzanie utworów muzycznych w serwisach w Niemczech pozwani bezprawnie zwielokrotnili i publicznie odtworzyli utwory muzyczne będące przedmiotem sporu. W serwisach tych można rozpoznać oryginalne elementy utworów muzycznych. Odpowiedzialność za to ponosi strona pozwana, a nie użytkownicy. Wyniki zostały wygenerowane za pomocą prostych promptów, które określały jedynie teksty piosenek i styl muzyczny. Pozwani obsługiwali modele AI, dla których utwory muzyczne zostały wybrane jako dane treningowe i za pomocą których zostały one wyszkolone. To oni ponoszą odpowiedzialność za architekturę modeli oraz zapamiętanie danych szkoleniowych.

Stanowisko GEMA

Dyrektor generalny GEMA, dr Tobias Holzmüller, w takich słowach skomentował zapadłe orzeczenie: „Wszelka generatywna AI opiera się na ludzkiej kreatywności; AI jest niczym bez ludzi. Dzisiaj Izba jasno dała do zrozumienia: modele AI oparte na skradzionej własności intelektualnej nie są objęte ochroną prawną. Dostawcy usług opartych na AI muszą uiszczać opłaty licencyjne, zamiast bezpłatnie korzystać z dzieł naszych członków. Dzisiejszy wyrok sądu znacznie wzmocnił pozycję Europy jako centrum kultury. Gdy dostawcy usług opartych na AI prowadzą działalność w Europie, można wnosić przeciwko nim powództwa przed europejskimi sądami. Ma to kluczowe znaczenie dla właściwego egzekwowania prawa.”

Zgodnie ze słowami prawnika GEMA, dr Kai Welp: „Zaskakujące jest to, że systemy AI w oczywisty sposób przechowują znaczne ilości niemal kompletnych utworów, co udało nam się udowodnić w trakcie postępowania. Co więcej, najnowsza literatura naukowa sugeruje, że to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Bardzo budujące jest również to, że sąd zajął stanowisko w sprawie sytuacji prawnej w USA, dzięki czemu mogliśmy wnieść powództwo w Monachium niezależnie od tego, gdzie faktycznie odbywało się trenowanie AI. Dla twórców jest to naprawdę znaczący kamień milowy. Jednak aby skutecznie dochodzić naszych praw i zapobiegać przenoszeniu się dostawców usług opartych na AI do krajów, w których prawa autorskie nie są przestrzegane, potrzebujemy również wsparcia europejskich prawodawców.”

Podsumowanie

Choć orzeczenie nie jest prawomocne i od wyroku przysługuje apelacja, warto podkreślić znaczenie orzeczenia dla toczących się dyskusji na styku IP i AI. Należy zwrócić szczególną uwagę na fakt, że jest to pierwsza sprawa, w której europejski sąd wydał orzeczenie w sprawie trenowania modeli AI w Stanach Zjednoczonych. Sąd Krajowy w Monachium potwierdził, że nawet zgodnie z amerykańskim prawem autorskim dostawcy usług opartych na AI mają obowiązek uzyskać odpowiednie licencje od GEMA. Warto wskazać, że brak prawomocności orzeczenia w tym konkretnym przypadku nie oznacza, że wyrok pozostaje na razie bez skutków. Zgodnie z niemiecką procedurą cywilną orzeczenie pierwszej instancji podlega bowiem co do zasady wykonaniu za zabezpieczeniem, co pozwala uprawnionemu egzekwować orzeczone zakazy jeszcze przed rozpoznaniem apelacji. Dla podmiotów działających na rynku niemieckim skutek praktyczny orzeczenia jest zatem natychmiastowy.

Wyjątek dotyczący TDM w dyrektywie (UE) 2019/790 zezwala na komercyjne wykorzystanie utworów do celów eksploracji tekstów i danych, pod warunkiem, że podmioty, którym przysługują prawa autorskie, nie wyraziły sprzeciwu. Wyjątek TDM nie obejmuje jednak tego, co według ustaleń sądu zrobiło Suno, tj. trwałego przechowywania utworów w parametrach modelu, co z kolei pozwalało na odtworzenie tych utworów w bardzo podobnej formie, mogącej wprowadzać w błąd, na podstawie prostego polecenia użytkownika. W momencie, gdy model zapamiętuje, a nie tylko analizuje, dochodzi do naruszenia praw autorskich zgodnie z prawem niemieckim.

Znaczenie orzeczenia i jego granice

Rangę wyroku należy oceniać z uwzględnieniem trzech zastrzeżeń, które przesądzają o zasięgu jego oddziaływania.

Po pierwsze, jest to orzeczenie sądu pierwszej instancji jednego państwa członkowskiego, wydane w sprawie, w której kluczowe zagadnienia nie zostały dotąd rozstrzygnięte na poziomie unijnym. Równolegle przed Trybunałem Sprawiedliwości UE toczy się postępowanie w sprawie C-250/25 (Like Company przeciwko Google Ireland). Jest to pierwsze pytanie prejudycjalne dotyczące generatywnej AI i prawa autorskiego, rozpoznawane przez Wielką Izbę. W tej sprawie rozprawa odbyła się 10 marca 2026 r., a Trybunał ma odpowiedzieć dokładnie na te pytania, które rozstrzygał sąd w Monachium: czy trenowanie modelu stanowi zwielokrotnienie w rozumieniu art. 2 dyrektywy 2001/29/WE, czy mieści się ono w wyjątku TDM z art. 4 dyrektywy 2019/790 oraz czy prezentowanie chronionych treści w odpowiedzi modelu stanowi publiczne udostępnianie. Rozstrzygnięcie TSUE będzie wiążące dla sądów wszystkich państw członkowskich, a więc także polskich i może zmodyfikować kierunek przyjęty w Monachium.

Po drugie, orzecznictwo krajowe nie jest jednolite. W sprawie Kneschke przeciwko LAION Sąd Krajowy w Hamburgu przyjął w 2024 r. wykładnię korzystną dla podmiotu przetwarzającego dane, opierając rozstrzygnięcie na wyjątku TDM dla badań naukowych. Jednak stany faktyczne obu spraw istotnie się różnią. W sprawie LAION chodziło o tworzenie zbioru danych do celów badawczych, tutaj o komercyjny model generujący treści konkurujące z oryginałami. Przedmiot obydwu spraw wskazuje, że praktycznie doniosły spór o granice wyjątku TDM wciąż pozostaje otwarty.

Po trzecie, podstawa jurysdykcji przyjęta wobec czynności dokonanych w Stanach Zjednoczonych wiąże się ze szczególną pozycją procesową organizacji zbiorowego zarządzania. Nie jest zatem oczywiste, że z równie szerokiej drogi będą mogli skorzystać także indywidualni twórcy lub wydawcy dochodzący swoich roszczeń samodzielnie. To istotne zastrzeżenie przy ocenie, na ile rozstrzygnięcie przełoży się na inne konfiguracje sporu.

Co orzeczenie oznacza w praktyce?

Dla dostawców trenujących modele generatywne orzeczenie z 31 lipca przesuwa punkt ciężkości na to, co model faktycznie zawiera. Sąd uznał, że tzw. memoryzacja, czyli utrwalenie fragmentów utworów w parametrach modelu w postaci umożliwiającej ich odtworzenie, wykracza poza wyjątek TDM. W konsekwencji praktycznego znaczenia nabiera testowanie modelu pod kątem możliwości odtworzenia materiałów chronionych użytych w fazie „treningu” modelu jeszcze przed udostępnieniem go użytkownikom, a także odpowiednie dokumentowanie źródeł danych treningowych oraz wdrożenie zabezpieczeń ograniczających prawdopodobieństwo generowania przez użytkowników treści zbieżnych z konkretnymi utworami.

Warto przy tym pamiętać, że zgodność z aktem o sztucznej inteligencji (AI Act) nie zastępuje zgodności z prawem autorskim. Obowiązek wdrożenia przez dostawców modeli ogólnego przeznaczenia polityki poszanowania prawa autorskiego, w tym rozpoznawania zastrzeżeń praw dokonanych na podstawie art. 4 ust. 3 dyrektywy 2019/790 (art. 53 ust. 1 lit. c rozporządzenia AI Act, stosowany od 2 sierpnia 2025 r.), funkcjonuje równolegle wobec roszczeń cywilnoprawnych i sam w sobie nie stanowi obrony przed zarzutem naruszenia.

Dla przedsiębiorców korzystających z treści generowanych przez AI istotne jest przyjęte przez sąd rozłożenie odpowiedzialności, która zasadniczo obciąża dostawcę modelu, a nie użytkownika. Nie zwalnia to jednak z ostrożności przy późniejszym wykorzystaniu takich treści np. w reklamie, produkcji audiowizualnej czy identyfikacji wizualnej marki. W umowach z dostawcami warto wiec zadbać o oświadczenia i zapewnienia dotyczące źródeł danych treningowych, klauzule zwalniające z odpowiedzialności wobec osób trzecich (indemnifikacja) oraz obowiązki każdej ze stron na wypadek zgłoszenia roszczeń przez uprawnionych.

Dla podmiotów uprawnionych orzeczenie potwierdza natomiast praktyczną wartość skutecznego zastrzeżenia praw („opt-out”). Wyjątek TDM w zakresie komercyjnym działa bowiem wyłącznie wtedy, gdy uprawniony nie złożył zastrzeżenia w środowisku cyfrowym oraz w sposób nadający się do odczytu maszynowego. Kwestia ta staje się dziś elementem właściwego zarządzania portfelem praw IP.

Jeżeli rozwijają Państwo rozwiązania oparte na modelach generatywnych albo wykorzystują treści tworzone przez AI w działalności biznesowej zapraszamy do kontaktu z kancelarią. Doradzamy w zakresie legalnego pozyskiwania danych treningowych, wdrażania i egzekwowania zastrzeżeń praw, audytu zgodności modeli oraz konstruowania umów licencyjnych i wdrożeniowych zabezpieczających przed ryzykiem roszczeń.

Komunikat prasowy dotyczący orzeczenia dostępny jest tutaj: https://www.justiz.bayern.de/gerichte-und-behoerden/landgericht/muenchen-1/presse/2026/16.php?trk=public_post_comment-text

Stanowisko GEMA dostępne jest tutaj: https://www.gema.de/en/w/gema-prevails-over-suno

Zapraszamy do zapoznania się z artykułem dotyczącym niemieckiego wyroku w sprawie GEMA przeciwko OpenAI: https://barta.pl/wiedza/bez-kategorii/gema-wygrywa-z-openai-przelomowy-wyrok/